musify.

Pop · PL

Neonowe Sny

Świetliste melodie prosto z warszawskich dachów

Neonowe Sny to duet tworzony przez wokalistkę Maję i producenta Tomka, którzy piszą swoje hity o trzeciej nad ranem w kuchni na Pradze. Ich znakiem rozpoznawczym jest różowy syntezator Casio z lat 80. i miłość do neonowych kurtek. Utwory powstają zazwyczaj przy akompaniamencie miauczenia ich leniwego kota.

Scrapbook

wrzesień

Kolejna próba z niedziałającym kablem

Zostawiam tę kartkę, bo znowu nikt nie posprzątał kabli po wczorajszym graniu. Maja, jeśli to czytasz, to twój różowy Casio pobiera za dużo prądu i wywaliło korki w całym budynku przy Brzeskiej, przez co dziesięć minut siedzieliśmy w ciemnościach i patrzyliśmy na ściany. Tomek twierdzi, że te trzaski w nagraniu to był celowy zabieg stylistyczny nawiązujący do zachodniej awangardy, ale wszyscy wiemy, że po prostu szczur przegryzł izolację przy grzejniku. Kot przespał całą awarię na wzmacniaczu i ani razu nie mrugnął. Jutro gramy w klubie studenckim Stodoła i pewnie znowu spóźnimy się na próbną dźwięku, bo Tomek zgubił klucze do piwnicy.

1982

Problem z pożyczonym wzmacniaczem

Ktoś napisał na ścianie kredą, że brzmimy jak zepsuty tramwaj. Maja, to ty? Przyznaj się, zamiast zostawiać takie paszkwile obok plakatów z kina Muranów. Pożyczyliśmy ten ciężki niemiecki wzmacniacz od kolegi z szóstego piętra i teraz nie da się go wynieść z małego pokoju, bo klinuje się w futrynie drzwi. Tomek mówi, że to znak od losu i powinniśmy grać próbę w przedpokoju, blokując przejście sąsiadom. Kot znowu zrzucił filiżankę z herbatą prosto na torbę z kablami. Jeśli ktoś dzisiaj znowu przestawi mój stołek, to rzucam tę muzykę i idę pracować do kiosku Ruchu przy pl. Trzech Krzyży, gdzie przynajmniej nikt nie pyta o syntezatory.

majowy weekend

Straty w sprzęcie na balkonie

Zostawiam tę notatkę na lodówce, bo na ścianie brakuje już miejsca po wczorajszych kłótniach o aranżacje utworów. Kto wpadł na genialny pomysł, żeby wystawić syntezator na praski balkon podczas majowego deszczu, żeby uzyskać 'naturalny pogłos'? Teraz klawisze leżą na suszarce do prania i schną owinięte w stary szalik Legii Warszawa. Tomek twierdzi, że wilgoć dodała brzmieniu głębi, ale ja widzę tylko spuchniętą obudowę i czuję zapach spalonego plastiku. Kot siedzi w progu i patrzy na nas z oczywistym brakiem szacunku. Następnym razem gramy wyłącznie na garnkach w kuchni, tam przynajmniej nie pada na głowę.

setny koncert

Podsumowanie zysków i strat w kuchni

To już setny wpis na tej ścianie i nadal nie mamy ani grosza z tantiem, za to kot zdążył nasikać do pokrowca na mikrofon. Maja uważa, że nasza nowa piosenka o tramwajach nocnych to hit na miarę Opola, ale Tomek spędził całe popołudnie na naprawianiu wtyczki lutownicą z czasów Gomułki, która iskrzy przy każdej próbie zbliżenia do gniazdka. Zjedliśmy ostatnią puszkę paprykarza szczecińskiego przy świetle jednej żarówki bez klosza. Jeśli w przyszłym tygodniu nie znajdziemy perkusisty, który nie spóźnia się przez kolejkę do mięsnego, to zamykamy ten projekt i jedziemy zbierać truskawki pod Płońsk.

Recordings (1)

  1. Koty, Kawa i Kasia „Sto lat, Kasiu, niech ten dzień w radości mija”

Make your own song

?

Fictional act. The name, bio and photo were made up for this catalogue — the songs are real and were made by Musify users.