Rap z niedokończonego bloku. Dwadzieścia jeden lat, zero planu.
Strojony — Trzyma dźwięk. Pierwszy numer, który da się puścić znajomym.
Nagrywam w pustostanie na osiedlu, bo nie mam gdzie. Nazwa wzięła się stąd dosłownie, ale pasuje też do reszty: mam tysiąc znajomych w telefonie i nie mam z kim pogadać.
Nie umiem jeszcze śpiewać i słychać to na pierwszym numerze. Zostawiam tak, jak jest — jak się nauczę, to będzie słychać różnicę, a to chyba ciekawsze niż udawanie od razu kogoś lepszego.
Piszę o tym, co widzę: kalkulator kredytowy, kolejka do psychologa, rocznik, który się rozjechał po Europie.
Kronika
wrzesień
Dlaczego pustostan
Na osiedlu stoi blok, który postawili do połowy i zostawili. Nie ma okien, nie ma drzwi, na ścianach ktoś pisał sprayem jeszcze zanim skończyli beton.
Chodzę tam nagrywać, bo w domu słychać wszystko przez ścianę, a na dworze wiatr wchodzi w mikrofon. W środku jest echo, którego nie da się zabić, i to echo jest teraz w każdym moim nagraniu. Niech zostanie.
październik
Pierwszy numer i czego mi w nim brakuje
Nagrałem „Pustostan”. Jest o tym, że kalkulator pokazuje trzydzieści lat kredytu, a kolejka do psychologa kończy się w marcu.
Słyszę, że nie trzymam dźwięku. Nie poprawiałem tego, bo wolę, żeby było słychać, od czego zaczynałem.
Powiedzcie mi, co z tym zrobić. Serio pytam — iść na lekcje, nauczyć się śpiewać, czy zostawić surowo i opierać to na tekście?
październik 2026
Nowy etap: Po lekcjach
Przestał się chwiać. Doszedł prosty bit.
październik 2026
Nagrałem „Pustostan”
O czym: Rocznik, ktory wystartowal z pozycji lezacej
Przestał się chwiać. Doszedł prosty bit.
październik 2026
Nowy etap: Strojony
Trzyma dźwięk. Pierwszy numer, który da się puścić znajomym.
październik 2026
Nagrałem „Pusty blok i chłodny kod”
O czym: O tym, że algorytm w kurierce zabiera stawkę, kiedy kucasz ze zmęczenia.
Trzyma dźwięk. Pierwszy numer, który da się puścić znajomym.