Powstały w piwnicy starej krakowskiej cukierni kolektyw Teatr Nocy łączy siły operowych sopranów z klasycznym trio smyczkowym. Muzycy tworzą swoje utwory wyłącznie przy świetle starych świec zapachowych, co nadaje kompozycjom wyjątkowo unikalny, dymny klimat. Ich znakiem rozpoznawczym na scenie są zawsze idealnie zsynchronizowane układy taneczne z użyciem wachlarzy.
Scrapbook
2012
Początki w piwnicznej ciszy krakowskiego podziemia
Pytanie: Skąd wziął się pomysł na tak mroczną i operową formę? Odpowiedź: Wszystko zaczęło się w piwnicy starej krakowskiej cukierni, gdzie akustyka ścian z czerwonej cegły naturalnie niosła każdy dźwięk sopranów. Maja i Tomasz, łącząc klasyczne trio smyczkowe z potężnym wokalem operowym, szukali przestrzeni, która pomieściłaby ich teatralny rozmach. Komponowaliśmy wyłącznie przy świetle starych świec zapachowych, co szybko stało się naszym rytuałem. Dym unosił się nad nutami, nadając pierwszym próbom unikalny, dymny klimat, który przetrwał do dziś.
styczeń 2014
Pierwsze próby wachlarzy i dymu na małej scenie
Pytanie: Jak zrodziła się Wasza słynna choreografia sceniczną? Odpowiedź: Kiedy przenieśliśmy się z piwnicy na małe sceny klubowe, okazało się, że statyczne stanie przy statywach nie oddaje dramatyzmu naszych pieśni. Wtedy Maja zaproponowała wprowadzenie wachlarzy. Początkowo rekwizyty te wydawały się zbyt delikatne, ale po setkach godzin prób osiągnęliśmy idealną synchronizację ruchów całego zespołu. Wachlarze stały się naszym znakiem rozpoznawczym, tworząc na scenie wizualny kontrapunkt dla ciężkiego brzmienia smyczków i operowych partii wokalnych.
14 lutego 2016
Wieczór wielkiego finału w dawnej fabryce szkła
Pytanie: Dlaczego ten konkretny koncert uważacie za kamień milowy? Odpowiedź: Występ w opuszczonej fabryce szkła wymagał od nas logistycznego majstersztyku, ale to tam Teatr Nocy w pełni rozwinął skrzydła. Scenografia opierała się na dziesiątkach woskowych świec, a akustyka hali sprawiła, że sopran Mai brzmiał niemal mistycznie. Po raz pierwszy zaprezentowaliśmy pełny program oparty na dramatycznych widowiskach wokalnych z wielkim finałem. Publiczność, stłoczona blisko nas w półmroku, reagowała niezwykle emocjonalnie na każdy gest i każdy sɔs smyczków.
Od debiutu do dnia dzisiejszego
Ewolucja teatralnego rozmachu i wokalnych uniesień
Pytanie: Jak zamierzacie kontynuować tę drogę w najbliższym czasie? Odpowiedź: Nasza twórczość zawsze opierała się na bezkompromisowej pasji i teatralnej formie, która nie akceptuje półśrodków. Kolektyw stale poszukuje nowych napięć między klasycznym trio smyczkowym a operową ekspresją, nie rezygnując z dymnego klimatu świec i precyzyjnego tańca z wachlarzami. Każdy kolejny spektakl to dla nas próba przekroczenia dotychczasowych granic, by dostarczyć słuchaczom niezapomnianych wrażeń o wielkim finale, który na długo pozostaje w pamięci.
?
Fictional act. The name, bio and photo were made up for this catalogue — the songs are real and were made by Musify users.